Czwartek, Amigos, dziewiętnasta
W czwartek przybędzie pan Rusinek,
by poprzeklinać odrobinę
w wykwintnej formie wierszowanej.
Ktokolwiek nie wie, co jest grane,
niechaj przybywa z karteluchą,
niechaj nadstawia bacznie ucho
i się melodią klnięć tych syci
- bez obaw, bo jesteśmy kryci.
Zgodę dał sam Instytut Książki.
Można też kupić za pieniążki
wydanie ładne owych żartów…
A niech to wszystko bznie sto artów!