Retrospekcja w kilku częściach (cz.1)

Muszę podzielić się w Wami pewną nieoczywistością na temat POPLIT-u. Otóż jego fenomenalna niepospolitość polega między innymi na tym, że czas i przestrzeń niby POPLIT-u dotyczą, ale w sposób bardzo osobliwy. Kalendarz i mapa bywają tu nie do końca przydatne. Drobny przykład: niby się festiwal skończył, a blog się dopiero rozkręca i wydarzenia nabierają pełniejszego kształtu.

Hmm. Po tym mętnym wstępie, przejdźmy jednak do oglądania zdjęć drugiego dnia POPLIT-u. Piątek:

O tym jak to było z Ha!atrem i co to nam mówi opowiadała szefowa wydawnictwa, Martyna Sztaba. Spytacie jak do tego doszło? Bo o to pytała szefowa Fabryki Bestsellerów, Magda Wieremiejuk. Proszę zwrócić uwagę na wiele mówiące szczegóły scenografii: szklaneczka z cytryną w środku, kubek z cytryną obok, makatka, laptop, broszka-miś.

Widać, że Dominika Buczak i Mike Urbaniak rozumieją się bez słów. Prowadzący spotkanie Jerzy Szerszunowicz znalazł jednak sposób (i nie zawahał się go użyć), żeby porozmawiać z nimi o ,,Gejdarze”.

Tu z kolei uwieczniono pauzę, której nabrzmiałe jądro pękło chwilę później, rozpryskując po ścianach i publiczności ważkie słowa refleksji na temat związków kultury z kawiarnią lub - jak woleli bohaterowie wieczoru - z knajpą. A ci, co woleli to Maciej Piotr Prus, właściciel krakowskiego ,,Pięknego Psa” oraz Piotr Bikont, któremu w kolejnym doniesieniu poświęcimy cały akapit i zdjęcie. Obu panów próbowała ujarzmić Dorota Sokołowska, co będzie jej zapamiętane jako trud wielki, czyn odważny…

Komentarze do wpisu:


Jak dotąd brak komentarzy do wpisu - możesz zostawić pierwszy komentarz.

Zostaw komentarz do wpisu

* Wymagane

Antyspam - wpisz kod z obrazka do pola poniżej
(wielkość liter jest bez znaczenia):

Reload Image Przeładuj obrazek
Play Audio-CAPTCHA Odtwórz audio